Wspomnienia projektów dyplomowych dywanu i gobelinu

Wzięłam ten pędzel i zaczęłam maczać w farbie. W farbie zrobionej z pigmentów i medium jajecznego. Odnalazłam przyjemność na nowo. W ramach odnajdywania siebie na nowo, odgrzebałam z poddasza domu moich rodziców pudło z moimi dawnymi projektami dywanu i gobelinu. Bo na poddaszu … czytaj dalej…

Wspomnienia studenckich rysunków

Wspomnienia studenckich rysunków Wzięłam ten pędzel i zaczęłam maczać w farbie. W farbie zrobionej z pigmentów i medium jajecznego. Odnalazłam przyjemność na nowo. W ramach odnajdywania siebie na nowo, odgrzebałam z poddasza domu moich rodziców pudło z moimi dawnymi rysunkami ze studiów. … czytaj dalej…

Powrót weny twórczej

Może właśnie Madaba zakiełkowała we mnie to, że powróciłam do weny twórczej i nauki pisania ikon. Można to nazwać powrotem do świata sztuki. Praca w ekonomii społeczne ma to do siebie, że czasem zabija wenę twórczą na jakiś czas. Rozliczanie projektów, … czytaj dalej…

No, hymn się ciężko czyta

Nie słyszę, nie wiem, jaka jest muzyka, nie wiem jak powinno się traktować hymn polski. W końcu jest się głuchym Polakiem, mieszkającym w Polsce, płacącym podatki ze swojej pracy, wszelkie inne opłaty. I teoretycznie powinno się spełniać … czytaj dalej…

Buen Camino

Buen Camino Zawsze się zastanawiałam, po co przed wyjazdem oglądać tyle zdjęć, przewodników z danego miejsca. Ta podróż była taka trochę spontaniczna, ale ze świadomością tego, ile trzeba zabrać w plecaku i co będzie potrzebne pod kątem … czytaj dalej…

Dialogi – zapowiedź wystawy!

– zapowiedź wystawy! Dialog może być wszelaki – dialog z obrazami, dialog z widzem, dialog z krytykami. Dialogi mogą być ukryte w formie malarskiej, rysunkowej. Do widza należy ich interpretacja oraz odbiór. Aby to zinterpretować, warto obejrzeć … czytaj dalej…

Camino de Santiago – wędrowanie część 4

Camino de Santiago– wędrowanie część 4 Drugi kryzys „ścierkowy” się przydarzył na odcinku Pontevedra – Caldas de Reyes w Hiszpanii. Dzień wcześniej dojście do Pontevedry nie było takie męczące, ale szłyśmy ostatnie 1,5 km przez taką specyficzną … czytaj dalej…