Sceneria islandzka na sposób malarski

Ásgrimur Jónsson, Gora Tindalfjoll, 1904, mat. internetowe

Zawsze mnie intrygowało dlaczego twórcy skandynawscy tak bardzo nie angażowali się w sztukę współczesną czy sztukę postmodernistyczną. Podczas pobytu w Norwegii widziałam, że najbardziej popularne są pejzaże realistyczne pokazujące moc przyrody i piękno natury, która w końcu jest napędem biznesu turystycznego w Skandynawii. Mało kto nie słyszał o urokach natury w Skandynawii. Islandia należy do krajów skandynawskich i kręgu nordyckiego, mimo, że nie leży na kontynencie tylko jest wyspą. O naturze Islandii krążą wielkie legendy, uroki wulkanicznej wyspy przyciągają co roku wielu turystów. Mnie też, ale poczekam na swój dobry czas.

No i natura staje się tematem przewodnim malarstwa skandynawskiego. Tym razem islandzkiego.

Na pierwszy ogień idzie Ásgrimur Jónsson (1876 – 1958). W Reykjaviku znajduje się galeria jego imienia Ásgrimssafn, gdzie czas się zatrzymał.

Ásgrimur Jónsson, Sceneria Islandii, akwarela, papier, mat. internetowe

Pochodził z ubogiej rodziny chłopskiej. W latach 1897 – 1903 odbywał studia w Kopenhadze, a później podróżował po Niemczech i Włoszech. Od 1903 r. osiadł w Reykjaviku. W latach młodości ulegał wpływom dekadentyzmowi i modernizmowi. Celował w ukazywaniu realistycznego piękna przyrody islandzkiej, wulkanów, majestatycznych gór i lodowców oraz szmaragdowych łąk. W swojej pracowni zgromadził ok. 200 obrazów i ponad 300 akwarel.

Natura i jeszcze raz natura. I trolle, elfy, sagi islandzkie. Motywy wulkanów i gór ośnieżonych to symbole silnej natury, która w każdej chwili może zniszczyć życie ludzkie. Dlatego często mało ludzi się pojawia na obrazach Skandynawów. Natura rządzi. Ona ma bardzo dużo do powiedzenia i człowiek staje się bezradny wobec jej siły. Oglądałam znany serial islandzki Trapped, który pokazywał historię odkrywania tajemnicy morderstwa w warunkach zimowych. Wokół majestatyczna natura, góry, mały port i ciężkie warunki do przeżycia w okresie zimowym. Wydawałoby się to nudne dla wielu osób postronnych. Dla wielu wystarcza zwykła wycieczka 14 dniowa po Islandii. Nie ma zbytnio zabytków historycznych, nie ma paryskich klimatów, włoskich historii itp. Jest natura. Czytałam też głosy emigrantów, że w miesiąc można zwiedzić Islandię i w zasadzie nie ma co tam wiele do roboty i zwiedzania, normalnie sama nuda.

Przykład stylu malarskiego Ásgrimura Jónssona, mat. internetowe

No cóż nie każdy lubi naturę.

Więcej o pracach Jonssona:

ARTIST OF THE NATION – A WEB EXHIBITION OF SELECTED WORKS BY ÁSGRÍMUR JÓNSSON

Iceland News – W związku z naturą (i sztuką), o twórczości Ásgrímura Jónssona