More and more – coraz więcej i coraz więcej

Bjarne Melgaard, mat. internetowe

Chaos, przemoc i natłok kiczu to cechy charakterystyczne dla norweskiego twórcy Bjarne Melgaarda z pochodzenia Norwega mieszkającego w Nowym Jorku i na starość chcącego zamieszkać w Oslo w miejscu, gdzie Edward Munch miał swoją pracownię. Absolwenta Królewskiej Akademii w Amsterdamie. Nie bez kozery nawiązuje się do Muncha w kontekście Melgaarda. Jego prace to wytwór szalonego i zarazem imponującego twórczego umysłu, w którym tkwi potężna dawka ekspresjonizmu współczesnego ocierającego się o hiperrealizm i prymitywizm.

Bjarne Melgaard, House to die in, mat. internetowe

Z Bjarnem Melgaardem jest związana słynna historia krzesła rasisty. Zaprojektował je Bjarne, który inspirował się pracami słynnego artysty lat sześćdziesiątych – Allena Jonesa. Dołączam zdjęcie tego krzesła wraz ze zdjęciem siedzącej Daszy Żukowej. Zdjęcie Daszy Żukowej (redaktor naczelnej magazynu Garage i także współwłaścicielki słynnej galerii Garage w Moskwie) siedzącej na krześle Bjarne Melgaarda opublikowane w serwisie Buro 24/7 wywołało niezły szum krytyki w mediach. Redaktor naczelna Miroslava Dumova przepraszała urażonych dzień po publikacji. Pewne tematy mają się jednak dobrze na krzesełku „Tabu” i podpierają się wymogami poprawności politycznej. Niezależnie od dzisiejszego podejścia do sztuki to jednak nadal próbuje się ustawić pewne granice wypowiedzi artystycznej.

Marszandka sztuki, Dasza Zukowa na krzesle Bjarne Melgaarda, mat. internetowe

Kolejny projekt wzbudzający żywe emocje jest projekt domu w pobliżu Oslo w miejscu gdzie tworzył i miał pracownię Edward Munch. Projekt A House to Die In” powstaje od roku 2012 we współpracy z architektonicznym studiem Snøhetta. Czarna bryła i zwierzęce figurki sprawiają surrealne wrażenie kompletnie nie przystające do idei minimalizmu sztuki skandynawskiej. Ale pasujące do ciemnej strony osobowości skandynawskiej. Wbrew pozorom ma to sens.

Gdyby tak zerknąć chwilę w umysły na jawie i we śnie, to taka scenografia jak u Melgaarda może się pojawić. Tzw. kicz szaleństwa duszy. Kicz pozornie nie związany z sensem i upodobaniem do minimalizmu u Skandynawów. Ale jeśli wziąć pod uwagę ich depresyjność, wcześniejsze moje zapiski o sztuce death metalu (Bjarne Melgaard był tym zainspirowany), to ten kicz smutku, depresji, czerni staje się niezwykle jasny i oczywisty.

 

Więcej info pod linkiem poniżej: 
bjarnemelgaard.com

a więcej prac Melgaarda:
www.stabfrenzy.com

Bjarne Melgaard, Untitled Astrup Fearnley Museet, mat. internetowe