No i czas zapisać moje obserwacje – część 1

Zgłosiłam się do udziału w debacie konsultacyjnej (to kolejna, po debatach środowiskowych, druga już z kolei edycja debat) na temat przestrzegania praw osób ujętych w Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych, która odbyła się w ramach realizacji projektu „Wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych – wspólna sprawa. Debata dotyczyła prac nad rekomendacjami do Konwencji Osób Niepełnosprawnych w celu uściślenia przepisów i zgłoszenia poprawek. Debata odbyła się w Warszawie w hotelu Holiday Park Hotel niedaleko metra Młociny. Debata miała objąć kilka najważniejszych dziedzin życia: praca, kultura, zdrowie, kultura fizyczna i sport, budownictwo. Zgłosiłam się dlatego, że miała to być debata odnośnie osób niesłyszących. Czyli sama nazwa sugerowała, że będą poruszane problemy pod kątem osób głuchych i słabosłyszących. No i fajnie. W końcu też trzeba dołożyć swoją cegiełkę. Było zresztą kilkadziesiąt osób, w tym osoby głuche, które zajęły 1 stół z przodu razem z tłumaczem języka migowego Tomaszem Smakowskim.

No i cegiełki nie dołożyłam. Bo nastąpiła bolesna rewizja, czym była tak naprawdę ta debata. Byłam chyba naiwna, by mieć optymizm co do 5 godzinnej debaty.

W pięć godzin upchnąć ponad 30 rekomendacji… Pogratulować wyobraźni organizatorom i projektodawcom. Co ciekawe, liderem projektu było Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych wraz z Warmińsko-Mazurskim Sejmikiem Osób Niepełnosprawnych. Z samej zasady te organizacje powinny mieć świadomość wyjątkowości środowiska głuchych (mentalność, kultura, język, brak poczucia, że jest się niepełnosprawnym). Wyzwanie niesamowite. Ale niestety nie dopuszczające formy debaty tylko formę ekspresowego sprintu i głosowania by upchnąć te rekomendacje.

I tu dochodzimy do sedna problemu: debata była elementem projektu. Projektu, który ma harmonogram, napięte terminy i konkretne wnioski o płatność. Moje doświadczenie pokazuje, że czasem faktycznie ciężko wszystko dopiąć, jeżeli chodzi o harmonogram i wymogi terminowe. Trzeba pamiętać, że projekty wielomilionowe są napięte w harmonogramie i rozmachu zaplanowanych zadań projektowych. Sam opis projektu sugeruje, że projekt jest jednym z najważniejszych organizacyjnie projektów PFON. Konwencja w końcu jest jednym z podstawowych dokumentów prawnych. I dopilnowania harmonogramu zadań realizowanych na terenie całej Polski jest jednak zadaniem karkołomnym. Zwłaszcza zaraz po wakacjach i zmasowanych urlopach. Niezależnie od urlopów, innych okoliczności projekt musi być realizowany zgodnie z harmonogramem. Jednak jest małe (albo i wielkie) ale. O tym w kolejnej notce 😊 cdn

Poniżej link do opisu projektu (jest także 17 minutowy film w języku migowym o samym projekcie).

www.pfon.org/wdrazanie-konwencji-o-prawach-osob-niepelnosprawnych-wspolna-sprawa